W poprzednim poście pisałam o Merlot Noir, dziś przyszedł czas na Merlot Blanc.
Ten szczep odkryto w 1891 roku. Początkowo uważano, że Merlot Blanc to zupełnie odmienny szczep, jednak z czasem udowodniono, że to potomek Merlot Noir i powstał ze skrzyżowania Merlota z Cognac.
Chcę Wam dziś polecić Merlot Blanc lub jak , kto woli Bianco, ze szwajcarskiego kantonu Ticino.
Ticino to region winiarski Szwajcarii, w którym przeważa uprawa szczepu Merlot i w którym produkuje się zarówno wina czerwone jak i białe tego szczepu.
Poznałam to wino, na początku sierpnia, kiedy zostało dla mnie przywiezione prosto ze Szwajcarii. Ktoś mi bardzo bliski, Kto wie o mojej fascynacji Merlotami, znalazł dla mnie właśnie białego Merlota.:-)

Wino to, ma blado-żółty kolor, z różowym refleksem. W pierwszym łyku, delikatnie musujące. Poczujecie w nim intensywny, owocowy aromat bananów, jabłek, pigwy, zmieszane z mineralną nutką. Ma cudowną, zrównoważoną kwasowość. W tym winie, lekka słodycz pojawiająca się na początku, przechodzi w cudowną ” merlotowską” wytrawność.
Myślę, że to fantastyczne, lekkie i orzeźwiające wino, sprawi, że będziecie chcieli odkrywać kolejne Merloty i że każdy kolejny, nowo poznany, będzie niesamowitym zaskoczeniem.:-)
Pozdrawiam.:-)
Zołza