Kilkakrotnie mówiłam o tym, że pieczenie ciast, nie należy do moich ulubionych czynności. Zdarza mi się jednak, że upiekę coś dla mojego kochanego Łasucha lub dla gości. Jeśli już za pieczenie się zabieram, to zdecydowanie jest to coś nie wymagające dużego nakładu pracy. Takie bez wątpienia jest ciasto czekoladowe, które robię dość często. Nie wymaga ono nawet wyjmowania miksera, a w dodatku jest bez jajek i mleka, dzięki czemu mogą jeść je również osoby, które z jakiś powodów tych składników unikają. 🙂

SKŁADNIKI:
1,5 szkl mąki
1 szkl cukru
mały cukier waniliowy
4 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
posiekana gorzka czekolada
rodzynki
1 szkl wody
5 łyżek oleju
1 łyżka octu
WYKONANIE:
W jednej misce mieszamy składniki suche, w drugiej mokre. Składniki mokre wlewamy do suchych i wszystko dokładnie mieszamy na jednolitą masę. Foremkę keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy do niej ciasto. Pieczemy w piekarniku ( góra-dół) nagrzanym do 180st ok 40 min lub do ” suchego patyczka „. 🙂 Prawda, że łatwizna? 🙂
Smacznego! 😉
Zołza