Gotowanie takiej fasolki ,to dla mnie trochę tak, jak gotowanie bigosu. Może nie trwa kilka dni, ale trochę czasu zajmuje i tak jak przy bigosie pilnuję kolejności dokładania poszczególnych dodatków. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość, ponieważ efekt za każdym razem pyszny!:-)
SKŁADNIKI:
1kg białej fasoli,
1 duża cebula ( ja używam czerwonej),
10 dkg surowego, wędzonego boczku,
40 dkg nie za tłustej i nie za chudej kiełbasy ( u nas Podwawelska),
4 pomidory,
1 słoiczek ( 200g) koncentratu pomidorowego,
liście laurowe,
ziele angielskie,
tymianek, szałwia, mięta (te zioła wspomagają trawienie fasoli),
sól,
pieprz,
cukier

WYKONANIE:
Fasolę zalewam wodą tak, aby była przykryta ” na dwa palce”, wrzucam 3-4 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego i gotuję pod przykryciem na średnim ogniu ok 30 min. Cebulę kroję w kostkę i podsmażam, dodaję do fasoli i gotuję do czasu aż fasola będzie w połowie miękka. Boczek i kiełbasę pokrojone w kostkę smażę i dodaję do fasoli wraz z suszonym tymiankiem lub miętą lub szałwią ( ja dodaję po odrobinie każdego z tych ziół), wszystko razem gotuję do momentu, aż fasola będzie miękka, co jakiś czas mieszają i uzupełniając wodę tak, aby fasola się nie przypaliła. Kiedy fasola jest miękka, dodaję sparzone, obrane ze skórki, pokrojone, przesmażone na suchej patelni pomidory. Po 10 min dodaję koncentrat pomidorowy, gotuję ok 5 min, doprawiam solą, pieprzem, szczyptą cukru, gotuję kolejne 5-7 min cały czas mieszając.
Smacznego!:-)
Zołza

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *